szaleje-na-twoim-punkcie
Książka

Szaleje na Twoim punkcie – Recenzja

To był taki słodki, lekki i zabawny odczyt z najsłodszym romansem, który utrzymywał stały uśmiech na mojej twarzy! To było dokładnie to, czego szukałem dzisiaj. Pisanie było dowcipne i zabawne, nie będąc jawnie zabawne, zamiast tego po prostu dosłownie trzymał mnie uśmiechnięty cały czas czytałem, i nie było na szczęście nie głupi dramat w ogóle. To miał swoony, rycerski bohater, który uratował ludzi zawodowo, ale rzeczy okazały się osobiste (i gorące!), kiedy uratował dziewczynę, która spadła dla. To, czego nie pamiętał, to fakt, że spotkali się pewnej nocy dwa lata temu…

Chociaż lubię czytać całą gamę romansów, moje serce skłania się ku bardziej emocjonalnym typom książek. Uwielbiam historie, które wyrywają mi serce, a potem składają je z powrotem. Jednak kocham też różnorodność i z pewnością nie mogę czytać dziesięciu z tych bardziej intensywnych rodzajów książek back-to-back, więc zawsze jestem na poszukiwania naprawdę świetnej jakości lekkich romansów z atrakcyjnym pisaniem, silnym związku między postaciami i intrygującą historią, która, mam nadzieję, po prostu autentycznie sprawi, że będę szczęśliwy czytając go. I to jest dokładnie to, co ta książka dostarczyła.

Jak już powiedziałam, nie było niepotrzebnego dramatu (i jestem pod wrażeniem, że autor nie wrzucił żadnego dramatu tylko po to, by podnieść napięcie w książce, bo to po prostu nie było potrzebne). Zamiast tego, to był kompletny „feel-good” komedia romantyczna, która po prostu szczerze był naprawdę przyjemny odczyt i zostawił mnie z uśmiechem na twarzy!

Ta historia to coś w rodzaju romansu drugiej szansy – z tą różnicą, że bohater i bohaterka nie wiedzą o tym na początku! Dwa lata temu spędzili razem noc… Szybko do przodu, do dnia dzisiejszego. Bohater pracuje jako ratownik w patrolu narciarskim i znajduje bohaterkę na zboczu czarnego diamentowego wzgórza i zatrzymuje się, by jej pomóc. On jest słodki, miły, a podczas gdy on ją ratuje, ona uświadamia sobie, że zna tego faceta – to jej jednonocny przystanek sprzed dwóch lat. Ale… on nie wydaje się jej pamiętać.

Więc to jest ich historia! Przeczytałam ją w jeden dzień, wracając do niej w ciągu dnia, kiedy tylko miałam czas na czytanie. I za każdym razem, gdy ją podnosiłam, sprawiała, że się uśmiechałam. To było dla mnie coś w rodzaju emocjonalnego oczyszczenia podniebienia. Ostatnie kilka książek, które czytałam były bardziej intensywne i dlatego pragnęłam czegoś właśnie takiego.

Możesz czytać to jako całkowicie samodzielny. To jest opowiedziane w pierwszej osobie perspektywy z naprzemiennych POVs. Jest to również część serii standalone, ale naprawdę można ją czytać samodzielnie (nie czytałam pierwszego standalone i nie czułam się, jakbym straciła cokolwiek w ogóle). Więc jeśli szukaliście lekkiego, uroczego, radosnego romansu, to zdecydowanie spróbujcie 🙂 🙂 .

Ocena: 4 gwiazdki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.